środa, 4 marca 2009

Off Fashion - kolejna edycja

Teraz będzie o Agnieszce, starszej siostrze Asiolka.
Niektórzy z Was pamiętaja być może, że jesienią ubiegłego roku nasz ukochany Gagulec dostał się do półfinału konkursu Off Fashion. Z Kielc moje dziecko wróciło nie tylko niepocieszone, ale wręcz obrażone na jury, z mocnym postanowieniem, że już nigdy ale to nigdy jej noga tam nie postanie. Chyba, że w zupełnie w innym celu.
Na nic zdały się tłumaczenia, że raczkuje w świecie projektowania i wiele musi się jeszcze nauczyć, a i doświadczenia jej brak. Przecież to był jej pierwszy raz, kiedy mogła taki konkurs obejrzeć od kuchni i dowiedzieć się jak to naprawdę jest. Ot, choćby kwestia modelek, prezentujących koleckję na wybiegu. Już wiemy, że nie warto liczyć na te, które można zaangażować na miejscu. Zdecydowanie lepiej nawiązać współpracę z jakąś w pobliżu i kolekcję szyć na nią. Mysle, że wiecie co mam na myśli.
Agnieszka była tak zniechęcona, że trudno było przekonać ją, że wszystko jeszcze przed nią i że jej pasja, pielęgnowana z należytym uporem i troską, ma szanse pozwolić wypłynąć jej na szerokie wody.
No i proszę. Stała się rzecz niespodziewana - Agniecha otrzymała właśnie zaproszenie do kolejnej edycjii konkursu, co nie miałoby miejsca,jak sądzę, gdyby nie dostrzeżono w jej niedojrzałych jeszcze projektach tej przysłowiowej iskry bożej.




Decyzji jeszcze nie podjęła, ale widzę, że rozważa podjęcie kolejnego wyzwania. Ja nie naciskam, ale po cichutku liczę na to, że jednak ostatecznie uświadomi sobie jedną ważną prawdę - trzeba się pokazywać, by móc z czasem zaistnieć.

3 komentarze:

iwona m Marcelka pisze...

Pewnie, że trzeba! Życzę samych sukcesów!

KajaS pisze...

Wierzę, że Aga zrozumie, że taki konkurs, nawet jeśli przegrany, daje ogromne możliwości poznania wielu szczegółów branży, których z całą pewnością w szkole nie pozna... No i kontakty się liczą i doświadczenie... Potem w CV napisze, że brała udział w tym konkursie nie raz, a dwa.... a może i w następnych latach? Trzymam kciuki za pozytywne myslenie. Całusy dla całej rodzinki :)

Anica pisze...

Gratuluję zaproszenia :-)i mam nadzieję, że kiedyś zakupię sobie suknię znanej projektantki Agnieszki Kowalskiej ;-)