czwartek, 25 września 2008

Mamusiu, a gdzie ślimaki śpią w zimie?

Ślimak winniczek (Helix pomatia) występuje w parkach, ogrodach, lasach i zaroślach (Milejów, Łysołaje, Łańcuchów). Osiąga rozmiary 50 x 45mm. Muszla ma barwę jasnobrązową z ciemniejszymi pasami wzdłuż skrętów. Winniczek pełza po wstędze śluzu za pomocą nogi z prędkością około 5cm na minutę. Posiada dwie pary czułków. Na dłuższych osadzone są oczy, a na krótszych mieści się narząd węchu. Jest roślinożerny. Żeruje głównie nocą lub przy wilgotnej i pochmurnej pogodzie. Kopuluje wiosną. Jest obojniakiem
z zapłodnieniem krzyżowym. Białe jaja, wielkości grochu (ok. 50 sztuk), składane są do norek w ziemi. Młode ślimaki wylęgają się po 3-4 tygodniach, a dojrzałość płciową osiągają po czterech latach. Zimują w wykopanych jamkach zamykając otwór muszli epifragmą. Żyją 6-7 lat.
Pierwotny zasięg występowania tego ślimaka w naszym kraju obejmował prawdopodobnie jedynie południową Polskę (Małopolska, Górny Śląsk, Rzeszowszczyzna). Na pozostałe tereny został przeniesiony przez człowieka. Najbardziej przyczynili się do tego zakonnicy (m.in. Cystersi), którzy począwszy od średniowiecza hodowali winniczka w ogrodach i parkach przyklasztornych. Używali oni mięsa tego ślimaka jako uzupełnienia ubogiej w białko diety, stosowanej podczas długotrwałych postów (według ówczesnych poglądów ślimak nie był zwierzęciem, więc jego ciała nie uznawano za mięso. Na marginesie: odwrotny los spotkał żółwia błotnego uważanego w tamtych czasach za rybę - z racji wodnego trybu życia).

Ślimak akrobata
Ślimak wędrowniczek
Szepnę ci coś do ucha ;)
Ślimacze maleństwo

4 komentarze:

ela pisze...

czesc z wieka radoscia jestem tu znowu i z przyhmnoscian oznajmiem ze umiescilam wasz blog w linkach u siebie nab blogu dociekliwosc dobrze rokujen na rozwuj asulka wruce jescze do notki o, komputerze i skype mysle ze to bardzo, dobry pomysl ... moglabym nawet kiedy sie baerdziej poznamy i wzbudze w tobie wiecej zaufania zapropionowac cos w sstylu wolantariatu.. tez mm skypa... jak ja zazzdfrosze asulkowi ja w jej wieku mialam idywidualne bo o integracji nikt nie myslal w tak malych miastavh jak moje...

KajaS pisze...

Fotki jak zwykle super. A ten ostatni ślimaczek to jakiś taki rzadziej spotykany chyba.... w każdym bądź razie bardzo oryginalny jest. :)

Martek pisze...

Elu, dziękuję pięknie. Myslę, że wkrótce uporam się ze zżeraczami mojego wolnego od obowiązków czasu i złożę Ci rewizytę.;)
Kaju, a ten ostatni ślimaczek to po prostu ślimaczy osesek.;)
Pozdrówka cieplutkie dla Was, dziewczyny.:)

zimbabwe pisze...

SUPER!! :)*