piątek, 25 kwietnia 2008

Asia i rower

Witajcie, kochani, serdecznie.
Wiem, wiem. Jędza jestem. Wy zaglądacie do nas i zaglądacie, a tu nowinek nie ma. Ale już, już się poprawiam.
Jak już wiecie Asia ma wreszcie rower. Miałam pewne obawy związane z nauką jazdy, gdyż mój całkiem zdrowy Witek miał z tym przeogromne problemy, a tu dziecko z chorymi nóżkami...ale niepotrzebnie.
Poraz kolejny Myszka pokazała, że stać ją na pokonanie własnych słabości. Zresztą Asia już taka jest właśnie - nie zraża się niepowodzeniami tylko wytrwale ćwiczy/trenuje, aż się nauczy. Wystarczy motywacja, którą zwykle sama w sobie odnajduje. Czasem tylko potrzebuje byśmy to my, rodzice, ją zmotywowali stwarzając atmosferę życzliwości i głebokiej wiary w to, że się jej uda, cokolwiek to jest.
Już wiele razy wspominałam o swoim podziwie dla niej za tę jej wytrwałość i determinację, czego jednym z dowodów są - jak dla mnie - jej osiągnięcia w sferze ruchowej, mimo braku IV komory (zanikła w wyniku rozległego wodogłowia). Tak sobie myślę, że gdyby nie te cechy, to jak nic spełniłyby się rokowania lekarzy, że Myszka nie będzie nawet siedzieć samodzielnie...
Wracając do tematu...Muszę powiedzieć Wam, że chyba nie wyjadę z Asiolkiem poza teren naszej "posiadłości". Nie mogę przecież ryzykować i świadomie skazywać się na mandat za wyczyny małoletniego pirata rowerowego.
Image Hosted by ImageShack.usImage Hosted by ImageShack.us
Jak tylko w końcu uda mi się wgrać na serwer filmik, to sami zobaczycie, co potrafi moje dziecię po czterech dniach treningów. Na razie tylko fotka "wyścigówy", jak samą siebie Asia nazywa.

darmowy hosting obrazków
Sympatycznego weekendu, moi mili.
Image Hosted by ImageShack.us

6 komentarzy:

zimbabwe pisze...

Super! Mnie wiele czasu zajęła nauka jazdy... Aż wstyd się przyznać.

MamaKajetana pisze...

Asia jesteś niemożliwa :))))
Masz rację, trzeba rodzicom delikatnie zasugerowac ,aby już teraz zbierali kasę na samochód dla Ciebie. Słoneczko 1000000 pogodnych buziaków dla Ciebie za odwagę!!!!

Martek pisze...

Alu, ależ to żaden wstyd. Sama w tej dziedzinie nie dorastam swojej córce do pięt. Nie nauczyłam sie jeździć na rowerze w jeden dzień jak ona.
Mamusiu Kajetana, rodzice to najpierw muszą zebrać kasę na samochód dla...matki. Hi hi.

Pozdrówka serdeczniaste, Babolce koffane.

DorotaHubert pisze...

Brawo Asiu. :)
Marta nie pozostało Ci nic innego jak odkładać już kase na samochód dla Asi... A Ty kochana uważaj bo to Asia pierwsza zdobędzie prawko.
Pozdrawiamy sedecznie.

Martek pisze...

Dorotko, to całkiem możliwe biorąc pod uwagę moje do tego zacięcie. Hi hi. Ale, ale... Nie śmiać się. Kciuki trzymać.;)

KajaS pisze...

Trzymamy trzymamy... a na kiedy konkretnie? Pozdrówka :) A fota superaśna, nie wspominając o minie Asi...